Entuzjastycznie przyjęto przed Pałacem Kultury pianistę Lang Langa, na którego czekaliśmy 16 lat. A w „Tosce” wystąpił tercet światowej sławy śpiewaków. Nie mniejszym bohaterem spotkań z gwiazdami był jednak dyrygent Bassem Akiki.
Kiedy w 2010 r. niespełna 30-letni Lang Lang przyjechał do nas po raz pierwszy, by zainaugurować ówczesny Rok Chopinowski, był już pianistą wzbudzającym zachwyt nieprawdopodobną wirtuozerią i lekkością gry. Nie brakowało jednak krytyków mających mu za złe skłonność do efektownych popisów zamiast wnikliwej interpretacji. Szesnaście lat później, gdy Lang Lang osiągnął wiek dojrzały, jest artystą naprawdę wysokiej klasy.
Na Centralnym Placu Muzyki Lang Lang zagrał V Koncert Beethovena w wyważonych tempach i jak zawsze każdy pojedynczy dźwięk był nie tylko starannie zaakcentowany, ale miał piękną barwę.
