„Tosca” – aut. Luigi Illica i Giuseppe Giacosa – muz. Giacomo Puccini – Centralny Plac Muzyki, Warszawa, 28.06.2026
Legendarna opera zagościła w Warszawie na Centralnym Placu Muzyki 28 czerwca, Tosca w wersji koncertowej rozbrzmiała w upalny wieczór pod gołym niebem w wykonaniu gwiazd światowego formatu. To przeżycie nie do przecenienia dla wielbicieli opery, ale też po prostu wrażliwych na piękno odbiorców. W rolach głównych wystąpili Sonya Yoncheva, Jonathan Tetelman oraz George Gagnidze, pod kierownictwem muzycznym Bassem Akiki.
To niezwykłe, że na plenerowym festiwalu uzyskano tak wysoki poziom zarówno wokalny, muzyczny jak i sceniczny. Wprawdzie nazwiska takie jak Yoncheva czy Tetelman były gwarancją jakości, to jednak uzyskanie takiego efektu, jak udało się twórcom jest naprawdę zaskakujący biorąc pod uwagę ograniczenia techniczne, brak dekoracji, rekwizytów, kostiumów, warunki atmosferyczne.
Tosca nie tylko nic nie straciła, ale wręcz zyskała, bo śpiewacy i orkiestra osiągnęli samą muzyką to, co zwykle zdobywa się przy pomocy wielu składowych. Jak przystało na ten gatunek opery, przy pomocy samych dźwięków artyści zaprezentowali widzom całą gamę uczuć, a ich aktorstwo było prawdziwym kunsztem. Sonya Yoncheva jako Tosca i Jonathan Tetelman w roli Cavaradossiego byli niezwykle zgrani, rozumiejący się na płaszczyźnie duchowej, mimo, że jak zdradzili na konferencji prasowej nigdy razem w Tosce nie występowali.
Sprawiali jednak wrażenie, jakby grali tę operę całe życie. Zachwycające głosy, ale też pełne wyrazistości aktorstwo sprawiły, że widzowie nawet nie drgnęli, przenosząc się do Włoch dziewiętnastego wieku. Głównej parze partnerował George Gagnidze jako podstępny Baron Scarpia. Baryton grzmiał unosząc swe dźwięki nad upalną Warszawą.
Najwyższą klasę zaprezentowała także orkiestra Simfonia Varsovia pod batutą Bassem Akiki, który z niezwykłym wyczuciem panował nad całością doświadczeń muzycznych, nie dominując artystów. Duże wrażenie zrobił także towarzyszący im Chór Dziecięcy „Artos” im. Władysława Skoraczewskiego i chór Filharmonii Narodowej. Występy dzieci były dopełnieniem całości i naprawdę wzruszającym elementem wykonania.
Jedna z najsłynniejszych arii Pucciniego „E lucevan le stelle” w wykonaniu Jonathana Tetelmana wybrzmiewająca na scenie przed warszawskim Pałacem Kultury na zawsze pozostanie w pamięci widzów, podobnie jak ostatnia kwestia Tosci „O Scarpia, avanti a Dio!” wypowiedziana z taką rozpaczą i determinacją przez Sonyę Yonchevę.
Centralny Plac Muzyki udowodnił, że może powstać coś niezwykłego w samym centrum Warszawy, na niewielkiej scenie przed Pałacem Kultury, wystarczy zaprosić odpowiednich artystów i naprawdę czuć sztukę, żyć nią. Natomiast Artyści przekonali widzów, a może i samych siebie, że opera, to wcale nie monumentalne kostiumy czy dekoracje, ale ta niezwykła wrażliwość na muzykę i muzyka sama w sobie tworzą dzieło.
Tosca, którą mieliśmy okazję oglądać podczas tego festiwalu w wersji koncertowej zachwyciłaby chyba samego Pucciniego, bo przecież wybrzmiało to co najważniejsze… muzyka!
